czwartek, 30 lipca 2015

Rozdział 2 ,,Do zobaczenia jutro!"

*Ewelina*
    Wieczór. Cichy, spokojny. Gdzieś tam słychać skrzeczące mewy, ale przez trzy lata zdążyłam się do tego przyzwyczaić. Słońce było nisko i za godzinę, może półtora całkiem zniknie z horyzontu. Siedząc tak sobie na werandzie stwierdziłam, że to w zasadzie bardzo ładne miasto.
     Po wywiadzie, w którym dowiedziałam się, że Pati i Leo spotkali się na plaży i podczas którego ja i Charlie opisywaliśmy nasze spotkanie, opuściliśmy galerię. Kiedy ona poleciała obejrzeć biżuterię na straganie przy drodze, ja odciągnęłam chłopaków do tyłu.
 - Ona nie wie o Bars And Melody - szepnęłam.
 - Zaskoczyłaś mnie - stwierdził Leondre. - Myślałem, że ty też...
 - No... przyznam, że trochę trwało, nim to do mnie dotarło, ale dotarło - powiedziałam wesoło.
 - Brawo. Nie zachowujesz się jak przeciętna fanka, więc można by pomyśleć, że w ogóle nie wiesz, kim jesteśmy - Charlie uśmiechnął się do mnie.
 - Tiaa... Patrycja jednak nie wie i na razie niech tak zostanie, okay?
 - Oczywiście - odpowiedzieli obaj.

   Obiecali zadzwonić, żeby spotkać się na plaży, ale nie wiedziałam, czy zgodzę się pójść. W końcu mam chłopaka, a on z kolei na obsesję na punkcie innych chłopaków. Tak, pokłóciłam się z nim, ale nadal jesteśmy ze sobą. Jednak...
    Ozwał się dźwięk obwieszczający nową wiadomość.
Leo: Spisz? :P
Ja: Em... Jest dopiero dziewiąta? ;)
Leo: Tak pytam, bo Charlie zasnął...
Ja: Serio? XD Zarwał noc czy jak?
Leo: Nagrania go wykończyły. I co z tym wyjściem na plażę? Będziecie?
Ja: Patka na pewno.
Leo: A ty?
Ja: Nie wiem... Nathan się raczej wkurzy.
Leo: I będziesz się tym przejmować? Poszedł bez ciebie na imprezę i wrócił dopiero rano. Masz prawo się odegrać.
Ja: W sumie racja.
Leo: To jak???
Ja: Będę :)
Leo: Super! To może o dziesiątej?
Ja: Ja dopiero wtedy wstaję!
Leo: Kolejny śpioch...
Ja: Oj tam, oj tam. Wstanę, OK, niech więc będzie dziesiąta... trzydzieści? :P
Leo: Ostatni raz się zgadzam o pół godziny później!
Ja: Haha, super! Do zobaczenia jutro!
Leo: Dobranoc, księżniczko! :*

    Po chwili zastanowienia odpisałam:
"Dobranoc :*". Najwyżej zginę z rąk Nathana, ale przecież to nie zbrodnia wysłać komuś buziaka. Z dziewczynami często tak robimy, skracając tzw. " Buziaki i Pozdrowienia".

 *Przeczytałaś/eś - zostaw komentarz*
~~~~~~~~
Hej, przepraszam, że taki krótki i tyle czekałyście, ale naprawdę, nie mam weny do tego bloga. Po prostu myślałam, ze przyjdzie ,,w praniu" ale niestety, nic mi nie przychodzi do głowy. Jakieś sugestie może? No i dziękuję za tak liczne komentarze. Tylko ja naprawdę, nie wiem, co pisać. Miałby ochote ktoś się zgłosić do pomocy?